Kaziuk 2006
» Poznańskie "Żurawiny" dla 100-letniego kapłana z Wileńszczyzny


W skromnym domku w miasteczku Mejszagoła na Wileńszczyźnie żyje nestor duszpasterzy wileńskich ksiądz prałat Józef Obrembski, który w tym roku obchodzi 100 rocznicę urodzin. Ten niezwykły kapłan w uznaniu dla jego wybitnych zasług otrzymał szereg odznaczeń, w tym " w 1992 roku, z rąk prezydenta Lecha Wałęsy " Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, a w 1999 roku, od prymasa Polski Józefa Glempa, odznaczenie "Zasłużony dla Kościoła i dla Polski".

Służba


Ksiądz Józef swoje życie związał z Ziemią Wileńską, chociaż pochodzi z Ziemi Łomżyńskiej. Od przyjazdu do Wilna w 1925 roku na studia teologiczne na Uniwersytecie Stefana Batorego, pomimo wielu przeciwności, trwa na tej ziemi, tak boleśnie doświadczanej w niedawnej przeszłości. Po otrzymaniu święceń kapłańskich z rąk ówczesnego Metropolity Wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego w 1932 roku przez następnych kilkanaście lat pełnił posługę kapłańską w Turgielach na Wileńszczyźnie. Lata te były wypełnione służbą duszpasterską, społeczną, oświatową. W latach II wojny światowej wiele osób mogło liczyć na schronienie u księdza Józefa, który w 1942 roku za kontakty z Armią Krajową został aresztowany przez Niemców. Cudem uniknął jednak więzienia na Łukiszkach, o czym czytamy w jego wspomnieniach*: "Kiedy przyjechali mnie brać zbiegła się chyba cała parafia, około trzech tysięcy ludzi. Pobiegli do Eiberga, oficera niemieckiego. Przez rynek do samochodu prowadzili mnie chyba ze trzy godziny. Ludzie kładli się oficerowi pod nogi, tak przez całe miasteczko (...). Eiberg poprosił mnie, żebym ludziom kazał się rozejść i nie czynić nic nierozsądnego, a sam obiecał, że już nazajutrz będę wolny. Dał mi na to oficerskie słowo honoru".

Trudne lata
Po wojnie z kolei sowieccy okupanci prześladowali niezłomnego kapłana nakazując mu w 1950 roku w ciągu 24 godzin opuścić ukochanych parafian. Trafił do Mejszagoły nieopodal Wilna, gdzie zastał warunki opłakane: kościół zrujnowany, plebania zajęta na salę taneczną. Zamieszkał więc w wiejskiej chatce, w której mieszka po dzień dzisiejszy, i którą nazywa swoim "pałacykiem". Wielu starych i schorowanych kapłanów znajdowało serdeczną opiekę i ostatnią przystań w "pałacyku" księdza Józefa. Ksiądz Obrembski dzięki tytanicznej wprost pracy, pomimo utrudnień i zakazów zdołał w tych trudnych czasach wyremontować i kościół, i dom. Nie tylko zresztą z uzyskaniem pozwoleń na remonty były problemy w tamtej rzeczywistości. Po latach ksiądz Józef wspominał: "Zabraniano mi spotykać się z młodzieżą szkolną. (...) Próbowano dowiedzieć się kto uczęszcza do kościoła, kontrolowano dochody, stwarzano trudności w uzyskaniu pozwolenia na remonty. (...) Nie miałem prawa ogłaszać pielgrzymek. (...) Więc tylko mówiłem: Słuchajcie, następnej soboty mnie nie będzie, będę odprawiał mszę w Ostrej Bramie o godzinie dziesiątej. (...) Czy to moja wina, że w Ostrej Bramie spotkałem się z moimi parafianami - czterysta osób?".

Zasłużony dla polskości
We wrześniu ubiegłego roku sam ksiądz Prymas Glemp, mimo licznych obowiązków w Warszawie, wyruszył do Mejszagoły na spotkanie z legendarnym kapłanem. W miejscowej świątyni odprawił mszę św. w koncelebrze z wileńskimi księżmi. Liczni poznaniacy mieli również możliwość poznania księdza prałata podczas pielgrzymek na Wileńszczyznę. Drzwi "pałacyku" są zawsze szeroko otwarte dla wszystkich gości z Macierzy. Ksiądz Józef żywo pamięta swój pobyt w Poznaniu w roku 1929 na Powszechnej Wystawie Krajowej i duże wrażenie, jakie wywarły na nim prezentowane tam osiągnięcia ówczesnej techniki. Poznań zaś wspomina zawsze jako czyste i uporządkowane miasto. Poznaniacy będą modlić się w intencji dostojnego Jubilata podczas mszy św. w Kościele św. Wojciecha w sobotę 18 marca o 18.30, natomiast 19 marca, w dzień setnych urodzin, delegacja między innymi członków Towarzystwa Miłośników Wilna z Poznania wręczy w Mejszagole dostojnemu Jubilatowi, zasłużonemu dla polskości na Kresach, nagrodę "ŻURAWINY - 2006" przyznawaną co roku z okazji święta kaziukowego. Ksiądz prałat Józef Obrembski dołączy w ten sposób do grona dotychczas wyróżnionych Żurawinami: Tadeusza Konwickiego, prof. Stefana Stuligrosza, Barbary Wachowicz, Bernarda Ładysza i prof. Andrzeja Stelmachowskiego.

                                                                                         Małgorzata Jagielska

Tekst powyższy opublikowała "Dobra Nowina" - Tygodnik Parafii Chrystusa Dobrego Pasterza w Poznaniu (nr 10/2006) 

Powrót

Przejdź do >> Strony Głównej << Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej Oddział w Poznaniu